Niosąc do domu skrzynkę pomidorów zastanawiałam się co z nich będzie. Krem z pieczonych pomidorów - idealny. Aksamitny, aromatyczny, lekko pikantny, bez zbędnych dodatków. Niezaprzeczalnie smak i zapach kojarzący się z latem. Mięsiste pomidory z dodatkiem pieczonego czosnku i świeżych ziół. Lekkiej pikanterii dodają płatki chili i świeżo zmielony kolorowy pieprz. I ta kremowa konsystencja! Słoneczny krem podany z pokruszonym serem owczym i gałązką bazylii nie tylko cieszy oko, ale i łechta podniebienie.
- 1,5 kg pomidorów
- główka czosnku
- spora cebula
- oliwa z oliwek
- 500-600 ml bulionu
- kilka gałązek swiezej bazylii i tymianku
- chili w płatkach
- świeżo zmielony pieprz
- sol
- ser owczy
Przygotowanie:
Pomidory umyć pokroić w polówki ułożyć w naczyniu do zapiekania wysmarowanym oliwa z oliwek. Na pomidorach ułożyć ząbki czosnku w łupinach, gałązki bazylii i tymianku. Delikatnie skropić oliwa. Piec w rozgrzanym do 230°C piekarniku. W garnku o grubym dnie zeszklić pokrojona w kostkę cebule. Do niej dodać upieczone pomidory i wyciśnięty z łupin pieczony czosnek. Zalać bulionem. dodać płatki chili i doprawić do smaku sola i pieprzem. Zagotować. Zmiksować na krem. Podawać z pokruszonym serem owczym i listkami bazylii.
